Czytanie jest dobre na wszystko

Wrz 19, 2019 | Dziecko, Edukacja, Rodzina, Slajder, Wychowanie | 0 komentarzy

Choć świat rozwija się w szalonym tempie i oferuje coraz więcej sposobów na spędzanie wolnego czasu, nie maleje liczba tych, którzy dla relaksu lubią sobie codziennie poczytać. Warto taką pasję zaszczepić już najmłodszym dzieciom, aby w przyszłości chętnie sięgały po książki.

Ze wszystkich stron słyszymy, że czytanie jest ważne i ma wiele zalet. Dlaczego? Czy naprawdę spędzanie czasu na lekturze przynosi nam jakieś ogromne korzyści? Tak – i jest ich bardzo wiele. Oto garść argumentów, które przekonają każdego, że książki nie powinny zniknąć z naszych domów ani nie powinny zostać wyparte przez Internet, gry wideo i telewizję. Dowiemy się także, że warto radością z czytania zarazić dzieci, czytając im od pierwszych dni życia, bo czytanie…

Czytanie rozwija wyobraźnię

Kiedy oglądamy film, widzimy na ekranie bohaterów historii, która została w nim przedstawiona i miejsca, w których się dzieje. Nie musimy sobie niemal nic wyobrażać, bo zrobił to za nas reżyser, specjaliści od kostiumów i inni. Inaczej rzecz się ma w przypadku książki. Czytając ją, mamy przed oczami jedynie słowa i sami musimy zwizualizować sobie to, co jest opisane na kartkach. Często zdarza się, że są to rzeczy, których nie możemy zobaczyć w świecie rzeczywistym! Naukowcy już dawno dowiedli, że czytanie pobudza prawą półkulę naszego mózgu, która jest odpowiedzialna za wyobraźnię. Po wspólnej lekturze książki porozmawiajmy z dzieckiem o tym, jak wyobraziło sobie danego bohatera albo sytuację. Zaproponujmy, aby narysowało ilustrację do opisanej w niej historii. My możemy zrobić to samo, a potem porównać obrazki. To będzie doskonała okazja do rozmowy o tym, czym jest wyobraźnia i jak różni ludzie postrzegają te same rzeczy.

Czytanie poszerza słownictwo

Im więcej słów znamy, tym łatwiej nam formułować myśli – zarówno w mowie, jak i w piśmie. W języku polskim mamy około 10 tysięcy słów. Oczywiście, chyba nikt nie zna ich naprawdę wszystkich. Ci, którzy dużo czytają, mają o wiele szerszy zasób słownictwa od osób, które za książkami nie przepadają. Dzięki czytaniu dziecko dowiaduje się, że istnieją ludzie o odmiennym stylu życia, statusie i kolorze skóry. Uczy się tolerancji i wrażliwości na problemy i nieszczęścia, z którymi nie miało dotąd okazji się zetknąć; można tu wymienić choćby różne formy niepełnosprawności. Poza tym baśnie pozwalają dzieciom oswoić wiele lęków. Doskonałym przykładem są niektóre z baśni braci Grimm lub Andersena, które mogą wydawać się nieco makabryczne, ale uczą dzieci radzić sobie ze stresem i przeciwnościami losu. Pokazują również, że nawet z bardzo trudnych sytuacji można wyjść obronną ręką.

Czytanie rozwija wiedzę o świecie

Nawet w książkach, które czytamy dla rozrywki, możemy znaleźć wiele informacji, które poszerzą naszą wiedzę o świecie. Kiedy bohaterowie podróżują, razem z nimi poznajemy nowe kraje i lądy. Jeśli żyją w odległej przeszłości, mamy szansę dowiedzieć się, jak wtedy żyli ludzie – na przykład w starożytnym Rzymie, z którym zapoznaje nas książka „Oto jest Rzym”. Bajki i baśnie to z kolei kopalnia wiedzy o wierzeniach ludowych. Trolle, krasnoludki i rusałki występują w starych legendach ludów całego świata. Dzięki książkom takim jak „Moja pierwsza książka – Dzikie zwierzęta” maluch poznaje zwierzęta, o których wcześniej często nawet nie słyszał. Książeczki Endo oferują nie tylko interesującą treść, ale również piękne ilustracje znanych polskich artystów. Na równi z tekstem zachęcają one dzieci, nawet dotąd książkom niechętnym, do sięgnięcia po którąś z nich. Dziecko najpierw ogląda obrazki, a potem, zachęcone nimi, zagłębia się w treść.

Czytanie ułatwia budowanie więzi

Zanim dziecko pozna literki i nauczy się je samodzielnie składać w wyrazy, a potem w coraz dłuższe zdania, czytają mu rodzice, dziadkowie, niania albo starsze rodzeństwo. To nie tylko frajda dla malucha, ale również okazja do tego, aby spędzić wspólnie czas. Czytanie pozwala na zbudowanie więzi między dzieckiem a jego rodziną i opiekunami. Stwarza maluchowi poczucie bezpieczeństwa i przynależności do rodziny. Jest to bardzo ważne dla jego rozwoju emocjonalnego i ułatwi mu w przyszłości nawiązywanie relacji z innymi ludźmi. Mogą w tym pomóc książki takie, jak książka „Dwoje ludzi”.

Czytanie poprawia pamięć

Podczas czytania powieści mamy mnóstwo rzeczy do zapamiętania – imiona bohaterów, ich charaktery, historie, związki z innymi postaciami, miejsca, wątki fabularne i drobne szczegóły. Próbując je zapamiętać, sprawiamy, że w naszym mózgu tworzą się nowe połączenia nerwowe, tzw. synapsy, a te już istniejące ulegają wzmocnieniu. Dzięki czytaniu nasza pamięć pozostanie w dobrej kondycji na wiele lat. Trzeba ją jednak ćwiczyć już od młodości.

Jak dobrać książkę do wieku dziecka?

Pierwsze książki dla dzieci kupują rodzice. Jak wybrać lekturę dla malucha, aby przekonać go, że czytanie jest wspaniałą zabawą? Przede wszystkim należy się kierować wiekiem małego czytelnika. Nie powinna ona zawierać kontekstów zrozumiałych wyłącznie dla dorosłych. Powinna nieść ważne i przede wszystkim ciekawe dla dziecka treści. Może być napisana piękną polszczyzną, aby już od najmłodszych maluch uczył się prawidłowo posługiwać ojczystym językiem. W żadnym wypadku nie powinna zawierać przekleństw czy wulgaryzmów. Nie może też przekazywać dziecku stereotypów związanych z rasą, narodowością czy płcią. Nie wybierajmy również pozycji, które mogą wzbudzać w dziecku lęk.

Jak zachęcić dziecko do czytania?

Dla wielu dzieci zachętą do sięgnięcia po książki będzie przykład rodziców, dziadków i starszego rodzeństwa. Maluch na pewno zauważy, że jeśli inni czytają, to znaczy, że w książkach musi być coś naprawdę ciekawego! Już sama obecność książek w domu jest dla wielu dzieci impulsem, aby po nie sięgnąć. Pamiętajmy jednak, aby dać dziecku czas na polubienie lektury. Nie nalegajmy, aby czytało lub słuchało czytanych książek codziennie. Pozwólmy mu decydować, co chce czytać albo, co my mamy czytać jemu.

Czytanie jest nie tylko ciekawe, ale również bardzo zdrowe. Niektórzy twierdzą, że to swoista witamina „Cz”, której nie można przedawkować, za to stanowi niewątpliwie ucztę dla ducha!

Fotografie @kubsony